Rząd zaleca, by dzieci i młodzież ograniczały korzystanie z TikToka, YouTube i Snapchata, powołując się na ryzyka związane z prywatnością i wpływem treści. Jeden z badaczy krytykuje te porady jako niedostatecznie udokumentowane i ostrzega przed „straszeniem” rodziców bez wyraźnych dowodów, wskazując, że sama obecność na platformie nie czyni dziecka przestępcą. Debata podkreśla potrzebę konkretnych badań i wyważonych rekomendacji zamiast ogólnych zakazów.
Dla Polaków w Norwegii: Rodzicom w Norge: rozważcie ograniczenia czasu ekranowego i kontrolę ustawień prywatności, ale sprawdzajcie też źródła i konkretne zalecenia dotyczące bezpieczeństwa online.
Źródło: NRK Toppsaker · Zobacz źródło
