Helene Olli (63) udostępniła dom i gospodarstwo setkom osób z całego świata, które przyjeżdżają pracować w zamian za nocleg i wyżywienie. Doświadczenia pokazują jednak, że życie z obcymi bywa niebezpieczne i nieprzewidywalne — stąd jej zasada, by nie przyjmować samotnych mężczyzn powyżej 40. roku życia. Sprawy te stawiają też pytania o bezpieczeństwo wolontariuszy i gospodarzy oraz o zasady selekcji osób przyjmowanych do pracy na farmach.
Źródło: Aftenposten · Zobacz źródło
