Biegły wyznaczony przy upadłości Pilot Flight Academy w raporcie wskazuje na możliwe naruszenia kilku norweskich przepisów i sugeruje, by policja zajęła się sprawą. Zdaniem biegłego studenci mogli zostać narażeni na oszustwo finansowe, a zarząd szkoły miał działać niezgodnie z zasadami. Rzecznik właścicieli stanowczo odpiera zarzuty i twierdzi, że nie doszło do przestępstwa. Sprawa jest teraz przed organami prowadzącymi postępowanie upadłościowe i może mieć konsekwencje dla wypłat i roszczeń studentów.
Źródło: NRK Toppsaker · Zobacz źródło
