Drammensregionens brannvesen najpierw informowało, że podczas dużego pożaru w Krokstadelva brakowało wody w studzienkach (kummene). Po wewnętrznym sprawdzeniu służba zmieniła wersję: studzienki nie były puste, a utrudnienia wynikały z problemów technicznych i błędnego oznakowania. Straż przyznaje, że początkowa informacja była nieścisła i przeprasza za zamieszanie. Sprawa pokazuje konieczność jasnego oznaczania punktów poboru wody i sprawnego sprzętu w akcjach gaśniczych.
Źródło: NRK Toppsaker · Zobacz źródło
