Z powodu ograniczeń w dostawach z rejonu Cieśniny Ormuz spadły hurtowe ceny paliw, a obniżki podatkowe dodatkowo zmniejszyły koszt benzyny i diesla. W efekcie kierowcy w Norwegii obserwują, że na stacjach paliwo bywa tańsze niż ładowanie samochodu elektrycznego — paradoksalna sytuacja wynikająca z globalnych zaburzeń w handlu ropą i struktury opłat za energię. Eksperci wskazują, że zmiana cen może wpływać na krótkoterminowe decyzje dotyczące wyboru środka transportu, ale niekoniecznie zmienia długoterminowe trendy w kierunku elektryfikacji.
Źródło: NRK Toppsaker · Zobacz źródło
