Jonas Helmikstøl, znany z założenia firmy ladowej Easee, zapłacił około 6 milionów koron za jedno z pierwszych elektrycznych Ferrari w Norwegii. Helmikstøl przyznał, że zakup daje mu frajdę porównywalną z radością dziecka, choć podkreśla także innowacyjny charakter samochodu. Sprawa przyciąga uwagę z uwagi na rosnące zainteresowanie luksusowymi autami elektrycznymi i inwestycjami w nowe technologie motoryzacyjne.
Dla Polaków w Norwegii: Dla kierowców: przy zakupie drogich aut elektrycznych warto sprawdzić obowiązujące opłaty i zasady rejestracji w Norwegii oraz dostęp do ładowania.
Źródło: Aftenposten · Zobacz źródło
